§ Alimenty i praca na "czarno" (odpowiedzi: 13) Witam, ile mogę żądać alimentów jeżeli ojciec mojego dziecka pracuje na czarno w firmie i zarabia 2000 zł . Czy w pozwie powinnam napisać nazwę Alimenty na rzecz dzieci Dzieci ślubne, dzieci nieślubne i dzieci adoptowane rozwiedzionych lub żyjących w separacji rodziców mają równe prawa do alimentów. Nieletnie dzieci są zawsze uprawnione do alimentów do momentu osiągnięcia wieku 18 lat. Starsze dzieci w wieku od 18 do 21 lat otrzymują alimenty tylko wtedy, gdy nadal uczą RE: Alimenty -co robic gdy komornik nie moze sciagnac naleznosci od ojca dziecka. Być może komornik nic nie zdziała i okaże się, że egzekucja będzie bezskuteczna ale nie wiadomo. Bądź co bądź uporczywe uchylanie się od ciążącego obowiązku alimentacyjnego i narażenie osoby uprawnionej do alimentów na niemożność zaspokojenia Fast Money. Przepisy dotyczące pracy na czarno i nielegalnego zatrudnienia rozsiane są w wielu niemieckich ustawach prawa cywilnego, karnego i publicznego. Centralną pozycję w tym systemie zajmuje ustawa z 2004 roku o zwalczaniu pracy na czarno i nielegalnego zatrudnienia (Schwarzarbeitsbekämpfungsgesetz). Ten akt prawny traktuje jako pracę na czarno zatrudnianie pracowników naruszające przepisy podatkowe i/oraz ubezpieczenia socjalnego, 2. podjęcie pracy przez osobę otrzymującą świadczenia socjalne bez powiadomienia o tym organu wypłacającego świadczenie, 3. wykonywania działalności gospodarczej albo rzemieślniczej przez osoby, które nie zgłosiły podjęcia działalności lub nie dokonały wpisu na listę rzemieślników (Handwerksrolle), 4. wykonywania zlecenia, umowy o dzieło bez wystawienia rachunek 5. prowadzenie pozornej własnej działalności gospodarczej (Scheinselbständigkeit), gdy faktycznie występuje umowa o do 50 tys. i 5 tys. EuroPraca na czarno wiąże się z całym szeregiem konsekwencji zarówno odnośnie prawa cywilnego jak i karnego (grzywny, pozbawienie wolności). Niezgodne z prawem wykonywanie działalności rzemieślniczej w istotnym rozmiarze może być ukarane karą pieniężną do wysokości Euro. Karze o tej samej wysokości podlega zlecenia pracy na przypadku pobierania zasiłków i pracy na czarno możliwa jest kara więzienia do pięciu lat. Wydalenie obywatela UE pracującego na czarno z Niemiec jest co do zasady prawie niemożliwe, gdyż chronią go swobody celu zapewnienia realizacji celów ustawy, prawo nakłada w niektórych branżach np. budowlana, gastronomiczna i hotelowa, przetwórstwa mięsa, sprzątania budynków na pracodawcę obowiązek natychmiastowego zgłoszenia pracownika do ubezpieczenia socjalnego. ,,Natychmiast" oznacza obowiązek zgłoszenia w dniu podjęcia tych, powyżej wymienionych branżach pracownicy i wykonawcy muszą mieć przy sobie dokumenty tożsamości, które ułatwiają kontrolę. W przypadku braku tych dokumentów na pracownika może być nałożona grzywna, do wysokości Euro. Pracodawca ma jednak obowiązek pisemnego pouczenia o tym obowiązku i posiadania w aktach tego pouczenia przez okres wykonywania w rolnictwieRolnictwo niestety nie należy w Niemczech do tych branż gdzie pracodawca ma obowiązek natychmiast zgłosić zatrudnionego do ubezpieczenia. Niemiecki rolnik zatrudniający na czarno narażą się na karę m. in. za naruszenie przepisów o ubezpieczeniu społecznym, za niepłacenie podatków, za nieopłacenie składek na ubezpieczenie zdrowotne. Bauerowi grożą też kary za zlecanie pracy na czarno. W większości są to kary finansowe, a tylko w ekstremalnych przypadkach mogą być orzeczone kary więzienia. Trzeba jednak być świadomym, że odpowiedzialność ponosi często także druga strona, zatrudniony, bo i na nim spoczywa obowiązek zapłaty składek na ubezpieczenie zdrowotne i socjalne oraz podatków. Kluczowa jest tu kwestia świadomości czy pracuje się na czarno. Jeśli zostaliśmy wprowadzeni w błąd przez pracodawcę, to mamy duże szanse na zwolnienie z odpowiedzialności oraz na dochodzenie swoich prawa wyrokówCześć konsekwencji prawnych wynika z orzeczeń sądowych, które szczególnie na obszarze prawa cywilnego i pracy są czasami bardzo pouczające. Oto niektóre z najnowszych orzeczeń:o Praca na czarno a wynagrodzenie i rękojmia za dziełoZgodnie z przyjętym orzecznictwem w przypadku, gdy zlecający nie wie, że wykonujący pracę pracuje na czarno, gdyż nie ma zarejestrowanej działalności gospodarczej i/lub wpisu, to umowa jest ważna i musi on zapłacić wynagrodzenie i przysługują mu prawa wynikające z rękojmi. W przypadku gdy jednak strony umówią się, że praca będzie na czarno bez rachunku, to umowa jest nieważna. Oznacza to, że wykonujący dzieło nie może żądać wynagrodzenia na podstawie umowy, zaś zamawiający nie może go bez zapłaty zatrzymać. Zamawiający musi jednak zapłacić wartość usługi na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu, czyli maksymalnie tyle na ile się umówili. Sądy dokonują jednak zazwyczaj obniżenia wynagrodzenia od 10 do 15 proc. Z drugie strony niemiecki Sąd Najwyższy uznał, iż mimo nieważności umowy, ze względu na zasady uczciwości rzemieślnik nie może powoływać się na nieważność umowy i odmówić realizacji praw z rękojmi/gwarancji (BGH, wyrok z sygn. VII ZR 42/07).Sąd Apelacyjny w Schleswigu w wyroku z sygn. 1 U 105/11 odszedł od tego stanowiska i stwierdził, że zamawiającemu, gdy umowa jest nieważna, nie przysługują żadne prawa wynikające z rękojmi. Sąd wskazał, iż poprzez niepłacenie podatków, strony naruszyły w takim stopniu prawo, że państwo nie może dać im do dyspozycji roszczeń wynikających z umowy, które byłyby realizowane przed sądem. Orzeczenie to czyni pracę na czarno mniej atrakcyjną dla zamawiającego, który nie będzie mógł realizować praw wynikających z Niemożliwość dochodzenia odszkodowania umownego wskutek nieważności umowy W podobnym kierunku odnośnie braku roszczeń wynikających z umowy wypowiedział się sąd we Frankfurcie nad Menem. Narzeczeni pochodzenia tureckiego zamówili u osoby organizującej wesele salę z cateringiem na 620 osób. Zapłata za usługę była w połowie dokonana pod stołem. Kiedy okazało się, że sala nie może być wynajęta, narzeczeni wynajęli u innej osoby salę na 400 osób. Następnie chcieli uzyskać od pierwszego organizatora odszkodowanie w wysokości Euro, argumentując, iż tyle otrzymaliby jako prezenty od osób, których nie mogli ze względu na wielkość drugiej sali zaprosić. Sąd uznał, iż umowa była nieważna, gdyż strony nie chciały zapłacić podatków i z tego powodu nie istnieją żadne roszczenia o naprawienie szkody wynikające z umowy (OLG Frankfurt am Main, postanowienie z sygn. 19 W 29/11)o Praca na czarno o ubezpieczenie wypadkoweSąd uznał, iż pracownikowi na czarno przysługuje odszkodowanie za wypadek w pracy. Nielegalne zatrudnienie nie wyłącza bowiem ochrony przepisów o ubezpieczeniu wypadkowym. Sprawa dotyczyła obywatela serbskiego, który bez pozwolenia o pracę i bez pisemnej umowy pracował na budowie i został porażony prądem (Hessisches Landessozialgericht wyrok z sygn. L 9 U 46/10)o Praca na czarno jako podstawa wypowiedzenia umowy o pracęSąd uznał, iż zakład hydrauliczny mógł zwolnić swego pracownika, który u klientki zakładu wykonał usługę. Pracownik pobrał należne wynagrodzenie nie wystawiając rachunku i zatrzymał pieniądze dla siebie. Sprawa wyszła na jaw po tym jak klientka poskarżyła się w zakładzie na złą jakość wykonanej usługi (Hessisches Landesarbeitsgericht wyrok z 28. sygn. 16 Sa 593/12).o Zapłata podatków i składek obciąża pracownika pracującego na czarnoNiemiecki Najwyższy Sąd Pracy zajmował się następującym przypadkiem. Pracodawca zatrudnił pracownika na tzw. minijob za 400 Euro. Pracownik jednak stwierdził, iż chce pracować na pełny etat na czarno za dodatkowe 900 Euro. Rzecz trwała trzy lata. Pracodawca nie płacił regularnie, więc pracownik pobierał sobie samowolnie pieniądze z kasy. Kiedy sprawa wyszła na jaw pracownik został zwolniony. Jednakże założył sprawę w sądzie o niesłuszne zwolnienie, która dotarła do najwyższej instancji. Sąd uznał, że zwolnienie było prawidłowe. Ponadto orzekł, że uzgodnione 900 Euro było kwotą brutto, a nie netto, wobec tego to na pracowniku ciąży obowiązek zapłaty zaległych składek socjalnych i podatkowych (BAG wyrok z sygn. 5 AZR 301/09).o Dochód z pracy na czarno a obowiązek alimentacyjnyPraca na czarno może być zaliczona do wysokości alimentów, które mają być płacone. To nastąpi pod warunkiem, iż osoba uprawniona do alimentów udowodni, że zobowiązany do alimentów pracuje na czarno. Ojciec wskazywał, iż nie może płacić alimentów na dziecko, gdyż nie pracuje i otrzymuje zasiłek socjalny. Jednocześnie chwalił się on wśród znajomych iż zarabia na czarno Euro miesięcznie. Matka dziecka powołała na świadków owych znajomych, którzy potwierdzili słowa ojca dziecka i sąd uznał, iż ojciec może płacić alimenty. (Brandenburgisches Oberlandesgericht, postanowienie z sygn. 9 UF 292/11)Jak widać z przedstawionych przypadków praca na czarno wiąże się z istotnymi perturbacjami i ryzykiem zarówno natury cywilnoprawnej jak i karnej jak i karnoskarbowej. To ryzyko dotyczy dwóch stron świadomych pracy na czarno. Wobec tego należy starać się unikać pracy na czarno, choć jak podają dane statystyczne w Niemczech, wiele osób czyni Marcin Zieliński Rechtsanwalt & Adwokat Köln, Niemcy jakość naszego artykułu:Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści. Ustawodawca nie wskazał w przepisach, do jakiego dokładnie momentu na rodzicach spoczywa obowiązek alimentacyjny względem dziecka. Istnieje on tak długo, jak długo obiektywnie dziecko nie jest w stanie własnymi siłami zabezpieczyć swoich podstawowych potrzeb. Brak przepisów w tej materii rekompensuje orzecznictwo sądów, a w szczególności wytyczne Sadu Najwyższego – w uchwale z dnia 16 grudnia 1987 r. (sygn. akt III CZP 91/86, OSNC 1988/4/42), Sąd Najwyższy wskazał, że „osiągnięcie pełnoletniości przez uprawnionego samo przez się nie wyłącza obowiązku alimentacyjnego”. Wskazał też jednak, że „w razie rażąco niewłaściwego postępowania osoby uprawnionej do alimentów, budzącego powszechną dezaprobatę, dopuszczalne jest oddalenie powództwa w całości lub w części ze względu na zasady współżycia społecznego (art. 5 [Kodeksu cywilnego]). Nie może to nastąpić, gdy uprawnionym jest małoletnie dziecko”. Innymi słowy, jeżeli dziecko po osiągnięciu pełnoletniości może samodzielnie zaspokoić swoje potrzeby, tzn. jest zdrowe i może podjąć pracę, to utrzymywanie obowiązku jego alimentacji przez rodzica byłoby nieuzasadnione, a nawet stałoby w sprzeczności z zasadami współżycia społecznego. Dopóki dziecko się uczy, z reguły nie jest w stanie samo się utrzymywać, ma więc prawo do alimentów od swoich rodziców. Orzekając alimenty lub też utrzymując już zasądzone, sąd bierze jednak pod uwagę, czy dziecko rzeczywiście się uczy, czy tylko zapisało się na zajęcia, aby uzyskać status studenta i móc dalej otrzymywać alimenty od rodziców. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 14 listopada 1997 r. (sygn. akt III CKN 257/97) wskazał, że „przy orzekaniu o obowiązku alimentacyjnym rodziców wobec dzieci, które osiągnęły pełnoletniość, brać należy także pod uwagę, czy wykazują one chęć dalszej nauki oraz czy ich osobiste zdolności i cechy charakteru pozwalają na rzeczywiste kontynuowanie przez nie nauki”. Reasumując: jeżeli Pana córka kontynuuje edukację, to mimo że jest już pełnoletnia, ciąży na Panu jako rodzicu obowiązek alimentacyjny. Jeżeli jednak udowodni Pan, że uprawniony do alimentów dodatkowo pracuje, to może wystąpić do sądu rodzinnego z pozwem przeciw swojemu dziecku o obniżenie lub nawet wygaśnięcie obowiązku alimentacyjnego (w trybie art. 138 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego; skrótowo: Przedłużanie studiów w celu dalszego pobierania alimentów lub podjęcie pracy i jednoczesne pobieranie alimentów jest niewątpliwie sprzeczne z zasadami współżycia społecznego i uzasadnia pozew o stwierdzenie obniżenia czy też wygaśnięcia obowiązku alimentacyjnego. W trakcie postępowania o obniżenie bądź całkowite zniesienie alimentów będzie Pan musiał jednak wykazać, że sytuacja córki pozwala jej na samodzielne utrzymanie się i że osiągnęła ona samodzielność życiową. Jeśli córka pracuje na czarno, będzie trudno to udowodnić w sądzie. Może Pan postarać się o oświadczenia świadków, którzy np. widują córkę wychodzącą codziennie do pracy, ewentualnie zrobić zdjęcia córki w czasie jej pracy. Może Pan również wskazać na zakupy, jakich ostatnio dokonała córka (np. laptop, drogi telefon komórkowy, samochód, markowe ubrania). Wiadomo, że nie stać na takie zakupy kogoś, kto otrzymuje tylko 400 zł alimentów i nigdzie więcej nie dorabia. Ponadto może Pan zarzucić córce, że charakter studiów, na które uczęszcza, pozwala jej na pracę (a tak jest zwykle przy studiach zaocznych). Powinien Pan wskazać, że córka może podjąć pracę albo chociaż zarejestrować się w urzędzie pracy (co świadczyłoby o jej chęci znalezienia pracy). Może Pan również zaznaczyć, że utrzymanie dorosłej córki wiąże się z nadmiernym dla Pana uszczerbkiem majątkowym (ma Pan na utrzymaniu własną rodzinę), a poza tym Pańska córka nie dokłada starań w celu uzyskania możności samodzielnego utrzymania się. Sytuacja, w której pełnoletnie dziecko żąda alimentów od rodzica i nie stara się usamodzielnić, tworzy złe wzorce zachowania i jest etycznie nieusprawiedliwione. Powinien Pan wykazać wszystkie okoliczności wskazujące na możliwość podjęcia pracy i samodzielnego utrzymywania dziecka (jeżeli nie uda się Panu udowodnić córce pracy na czarno), a także opisać jej dotychczasowy tryb życia. Jeśli masz podobny problem prawny, zadaj pytanie naszemu prawnikowi (przygotowujemy też pisma) w formularzu poniżej ▼▼▼ Zapytaj prawnika - porady prawne online . Była partnerka jest ze mną w ciąży. Matka mojego przyszłego dziecka aktualnie pozostaje w związku ze swoim byłym partnerem (obecnie narzeczonym), z którym ma 4-letnią córkę. Ja na co dzień mieszkam w Norwegii. Ona pracuje na podstawie umowy o pracę, a jej partner pracuje na czarno na budowie. Z informacji, które od niej otrzymuję, wynika, że chce dochodzić ode mnie alimentów. Zaproponowałem 500 zł plus pokrywanie bieżących wydatków. Propozycja została odrzucona. Moje wynagrodzenie wynosi ok. 10 tys. zł, jednak znaczna część tej kwoty (6 tys.) zostaje wydana na bieżące utrzymanie. Do dyspozycji zostaje mi zatem 4 tys. zł. Mam wrażenie, że była partnerka chce wyciągnąć ode mnie jak najwięcej, a ja wolałbym nie utrzymywać jej rodziny, tylko swoje dziecko. Ile sąd może mi zasądzić alimentów? Pokrycie wydatków związanych z ciążą i porodem przez ojca dziecka nie będącego mężem matki Zgodnie z art. 141 § 1 ojciec niebędący mężem matki obowiązany jest przyczynić się w rozmiarze odpowiadającym okolicznościom do pokrycia wydatków związanych z ciążą i porodem oraz kosztów trzymiesięcznego utrzymania matki w okresie porodu. Z ważnych powodów matka może żądać udziału ojca w kosztach swego utrzymania przez czas dłuższy niż trzy miesiące. Jeżeli wskutek ciąży lub porodu matka poniosła inne konieczne wydatki albo szczególne straty majątkowe, może ona żądać, ażeby ojciec pokrył odpowiednią część tych wydatków lub strat. Roszczenia powyższe przysługują matce także w wypadku, gdy dziecko urodziło się nieżywe. Innymi słowy Pan, jako ojciec przyszłego dziecka, zobowiązany jest do pokrywania kosztów związanych z ciążą i porodem oraz kosztów trzymiesięcznego utrzymania matki w okresie porodu. Nie ma Pan zatem obowiązku dokładania się do kosztów utrzymania matki dziecka w czasie ciąży. Jeżeli matka dziecka (była partnerka) pracuje na podstawie umowy o pracę, to nawet jeżeli znajduje się na L4 w związku z ciążą, nie ponosi straty, albowiem w czasie ciąży chorobowe wynosi 100% wynagrodzenia. Zachodzi pytanie, czy matka Pana przyszłego dziecka zmuszona jest poddawać się jakimś specjalistycznym badaniom lub leczeniu, które nie jest opłacane z NFZ, a musi za nie samodzielnie płacić. Jeżeli tak, wówczas częściowo na pewno jest Pan takimi kosztami obciążony. Kiedy dziecko przyjdzie na świat, wówczas zakres świadczeń alimentacyjnych zależy od usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego oraz od zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego. Innymi słowy nie tylko Pana możliwości zarobkowe i majątkowe będą przez sąd brane od uwagę, ale także usprawiedliwione potrzeby dziecka. Istota świadczenia alimentacyjnego polega bowiem na zaspokajaniu potrzeb dziecka, a nie jego matki i osób trzecich, które z matką i dzieckiem zamieszkują. Zobacz również: Dziecko urodzone w małżeństwie z innym mężczyzną Obowiązek pokrycia części lub całości kosztów utrzymania lub wychowania małoletniego dziecka - obowiązek alimentacyjny W chwili obecnej nie ulega wątpliwości, iż matka dziecka będzie czyniła osobiste starania o jego wychowanie. Na Panu jako na ojcu zatem ciążyć będzie obowiązek pokrycia części lub całości kosztów utrzymania lub wychowania małoletniego dziecka. Ustawodawca w sposób jednoznaczny posługuje się sformułowaniem, iż zakres świadczeń alimentacyjnych jest uzależniony od zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego. Zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego nie należy kojarzyć z wysokością faktycznych zarobków bądź też czystego dochodu z majątku. W ocenie zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego mieszczą się także te niewykorzystane, jeżeli tylko są realne, a potrzebom uprawnionych zobowiązany nie jest w stanie sprostać posiadanymi środkami. Możliwości zarobkowe – to zarówno te przybierające postać pieniężną, jak i te, pobierane w naturze. Wynagrodzeniem są także świadczenia uzupełniające wynagrodzenie podstawowe (premie, dodatki, tzw. trzynasta pensja, nagroda jubileuszowa itp.). Zobacz również: Nazwisko dziecka pozamałżeńskiego po rozwodzie Od czego uzależniona jest wysokość alimentów na dziecko? Jak wskazuje Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 16 maja 1975 r., sygn. akt III CRN 48/75: „zasadne i zgodne z treścią art. 135 kro – jest oparcie się na możliwościach zarobkowych pozwanego, a nie tylko na jego aktualnych zarobkach. Zakres obowiązku alimentacyjnego może i powinien być większy od wynikającego z faktycznych zarobków i dochodów zobowiązanego, jeśli przy pełnym i właściwym wykorzystaniu jego sił i umiejętności zarobki i dochody byłyby większe, a istniejące warunki społeczno-gospodarcze i ważne przyczyny takiemu wykorzystaniu nie stoją na przeszkodzie (por. orzeczenie Sądu Najwyższego – Izba Cywilna z dnia 9 stycznia 1959 r. III CR 212/58 OSPiKA 1960/2 poz. 41).” W toku postępowania o alimenty sąd w pierwszej kolejności ustali, jakie są usprawiedliwione potrzeby dziecka, a następnie ustali możliwości zarobkowe rodziców. Zgodnie z tymi ustaleniami sąd zasądzi odpowiednie alimenty. Sąd weźmie też pod uwagę, jakie dziecko ma potrzeby i czy są one zaspokajane. Żądanie ojca przedstawienia zestawienia rachunków i wszystkich wydatków związanych z utrzymaniem dziecka W mojej ocenie powinien Pan żądać w przyszłości przedstawienia zestawienia rachunków i wszystkich wydatków związanych z utrzymaniem dziecka, które przedstawią zestawienie przypuszczalnych kosztów utrzymania dziecka i wynikających z zaspokojenia jego potrzeb. Nie bez znaczenia dla wysokości alimentów będzie także kwestia dobrowolnego zabierania dziecka na wakacje, troszczeń się o jego rozwój fizyczny i umysłowy. Kwestie te jednak z uwagi na wiek i zamieszkiwanie przez Pana w Norwegii będą brane pod uwagę w przyszłości. Wszystko to sąd weźmie pod uwagę przy ustalaniu wysokości alimentów. Istotne z punktu widzenia Pana interesu jest orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 6 maja 1967 r., sygn. akt III CR 422/66, zgodnie z którym „przez obowiązek alimentacyjny dostarczanie środków utrzymania przewidziany w art. 128 i 133 § 2 kro, rozumieć należy obowiązek zaspokajania usprawiedliwionych potrzeb osoby uprawnionej potrzebującej alimentacji; obowiązek ten może polegać również na dostarczeniu osobie znajdującej się w niedostatku mieszkania, opieki lekarskiej i domowej”. Nadto w wyroku z dnia 21 maja 1975 r., sygn. akt III CRN 72/75, „usprawiedliwione potrzeby dziecka winny być ocenione nie tylko na podstawie wieku, lecz również miejsca pobytu dziecka, jego środowiska, możliwości zarobkowych osób zobowiązanych do jego utrzymania oraz całego szeregu okoliczności każdego konkretnego wypadku. W szczególności pojęcia usprawiedliwionych potrzeb nie można odrywać od pojęcia zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego. Pojęcia te w praktyce pozostają we wzajemnej zależności i obie przesłanki wzajemnie na siebie rzutują, zwłaszcza przy ustalaniu przez sąd wysokości alimentów”. Usprawiedliwione potrzeby dziecka a możliwości zarobkowe i majątkowe zobowiązanego do płacenia alimentów W podobnym tonie wypowiada się Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 25 marca 1985 r., sygn. akt III CRN 341/84, zgodnie z którym „zakres świadczeń alimentacyjnych należy – zgodnie z art. 135 § 1 kro – od usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego oraz od zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego. Należy przy tym stwierdzić, że pojęcie usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego oraz pojęcie możliwości zarobkowych i majątkowych zobowiązanego, pozostają we wzajemnej zależności i obie te przesłanki wzajemnie na siebie rzutują, w szczególności przy ustalaniu wysokości alimentów przez sąd. Odmienny pogląd pozostawałby w sprzeczności z zasadą równej stopy życiowej dzieci i rodziców, obowiązującej także w sprawach alimentacyjnych”. Istota świadczenia alimentacyjnego polega na zapewnieniu środków wychowania i utrzymania osoby uprawnionej do takiego świadczenia, a nie osoby, która opiekuje się osobą uprawnioną. Zasądzenie świadczenia pieniężnego w wysokości wykraczającej poza zakres usprawiedliwionych potrzeb małoletniego dziecka w mojej ocenie narusza istotę tego świadczenia. Uważam, że wysokość alimentów zależeć będzie zatem w głównej mierze od potrzeb dziecka. Zaproponowana przez Pana kwota 500 zł plus bieżące wydatki związane z ciuszkami, wózkiem itp. na pewno będą przez sąd brane pod uwagę. Sądy rodzinne zawsze bowiem oceniają sprawę szerzej, tj. nie tylko pod kątem materialnym, ale także pod kątem przyczynienia się do wychowania dziecka, realizowania prawa do kontaktu z dzieckiem. Jeżeli Pana wolą jest spełnienia świadczenia w wysokości 500 zł, to taka kwota winna być przez Pana przekazywana po urodzeniu dziecka na rachunek matki. Dodatkowo jeżeli będzie Pan kupował dziecku rzeczy i ubrania, proszę za każdym razem wziąć imienną fakturę, by matka nie mogła w przyszłości wskazywać, że przedmioty te nie zostały zakupione. Jeśli masz podobny problem prawny, zadaj pytanie naszemu prawnikowi (przygotowujemy też pisma) w formularzu poniżej ▼▼▼

alimenty od ojca pracującego na czarno